Na ostatni dzień został nam krótki odcinek do Kielc, gdzie koło południa mieliśmy pociąg powrotny do Warszawy.
Po drodze trafiliśmy na
Świętokrzyski Szlak Literacki i zrobiliśmy postój koło domu Żeromskiego.
Dalej, jadąc raz asfaltem, raz duktem leśnym dojechaliśmy do Zalewu w Cedzynie. Mając dużo czasu do pociągu, zrobiliśmy sobie długi postój, udało się też kupić kawę w pobliskim pensjonacie.
W Kielcach najpierw pojechaliśmy nad zalew kielecki, a później na rynek Starego Miasta.
Dystans 3-dniowej wycieczki ostatecznie wyniósł ok 133 km - w sam raz na relaksacyjny wypad do lasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz