Dzisiaj jest święto - 'Urodziny Królowej', czyli mamy wolne (Anglicy nie mają takiego święta). Mięliśmy pojechać na wystawę Picassa na South Bank ale z powodu deszczu i spodziewając się tam dzikich tłumów została nam tylko "wycieczka" do Ikei :/
Wczoraj zarwałem noc, żeby obejrzeć mecz Polaków (zaczynał się o 4.45 rano). W darmowej telewizji nie było więc męczyłem się z opcją na sopcast, ale przerywało mi więc oglądałem mecz jak na stop klatce.
A pod koniec meczu dowiedziałem się, że Kubica wygrał w Kanadzie to mogłem się w dobrym humorze położyć spać o 6.30 rano.
wtorek, 10 czerwca 2008
niedziela, 8 czerwca 2008
Kolejny raz na działkach
Aukcja domu
Subskrybuj:
Posty (Atom)








