czwartek, 24 września 2009

Poszukiwanie mieszkań

W sierpniu i wrześniu szukałem nowego mieszkania. Warunki postawiłem ciężkie do spełnienia :) dodatkowo znajomi mieszali mi w planach i zgłaszali chęć zamieszkania w moim nowym mieszkaniu.

Poszukiwania domu ograniczyłem do dzielnic znajdujących się na rzeką i raczej na północ od rzeki (pomiędzy Milton a Newstead), ewentualnie te na południe, ale jedynie w najbliższym sąsiedztwie City (West End do East Brisbane). Tak żebym miał w miarę blisko, skoro nie zamierzam w najbliższym czasie kupować samochodu.

Cena w trakcie moich poszukiwań trochę zmieniała. Najpierw szukałem, żeby obniżyć swój czynsz ($165 tygodniowo, ze wszystkimi opłatami), ale oglądałem te apartamenty i nagle zauważyłem, że zacząłem szukać za $200 tygodniowo. Na razie na studenckiej pracy trochę za dużo. Więc z poszukiwań wykreśliłem umeblowane mieszkania i cena troszkę spadła (tutaj można tanio kupić używane meble w Czerwonym Krzyżu czy Armii Zbawienia albo na wyprzedażach garażowych).

Jak już znalazłem super 3-osobowe mieszkanie w New Farm za $133 od osoby, to znajomy Kolumbijczyk zaczął wybrzydzać i wycofał się. Musiałem zacząć szukać od nowa, tylko 2-osobowego mieszkania (dla mnie i kumpla, który przyjeżdża na początku października).

Ostatecznie zostaję w tym samym miejscu co mieszkam od lutego. Z początkiem października zwalnia się jeden pokój akurat dla Michała.

W trakcie oglądania mieszkań trafiłem również do "loftów" w Tenerife, ale tam mieszkanie z jedną sypialnią i pokojem-biurem była za $560, a mieszkanie (dwupiętrowe) z dwoma sypialniami i dwoma łazienkami było za $880. Może następnym razem.

Brak komentarzy: