wtorek, 15 lipca 2008

Rower #15 Slacks Creek -> Tweed Heads

W niedzielę wybrałem się na pierwszą długą, zimową wycieczkę rowerową w Australii. Postanowiłem pojechać do New South Wales.

Wcześniej przygotowałem sobie trasę i można było ruszać.

Wstałem po 6, o 7 ruszyłem.

Najpierw jechałem Kingston Road / Albert St / Logan River Rd do Beenleigh. Tam wskoczyłem na ścieżkę rowerową wzdłuż Pacific Motorway prowadzącej na Gold Coast. Pierwszy postój zrobiłem sobie po godzinie jazdy - przerwa na kawę i śniadanie. Później jechał już aż do Gold Coast i postój w Paradise Point. Chwila oddechu z pięknym widokiem na zatokę.

Po 4 godzinach jazdy (a 5,5 od wyjścia z domu) dotarłem do Surfers Paradise czyli do połowy mojej wyprawy. Pierwsze 4 godziny udawało mi się utrzymać średnią 15 km/h, później było już gorzej.

Dalej już prawie cała trasa prowadziła ścieżką rowerową przy plaży.

Do Coolangatty (QLD) / Tweed Heads (NSW) - 80,95 km - dojechałem po 5h 41 min.
Coolangatta i Tweed Heads są to bliźniacze miasta na granicy pomiędzy Queendland i Nową Południową Walią. Przez środek miasta (bo właściwie są one zrośnięte) leci granica i po jednej stronie ulicy jest jeden stan a po drugiej inny.

Z Tweed Heads wróciłem prawie tą samą trasą do Broadbeach do znajomych Brazylijczyków gdzie spędziłem noc po męczącym dniu.

Rano wstałem o 6, po 7 ruszyłem w drogę do Nerang, gdzie złapałem pociąg. Wysiadłem w Loganlea (najbliższa stacja) i przez park dojechałem do domu. Po drodze spotkałem jeszcze Mirka wracającego z przedszkola Zuzi.
Dane wyjazdu:
120 km
0.00 km teren
08:50 h
14 km/h





































Brak komentarzy: